Wiele osób mnie pyta, co się stało z Justyną? Napisałem, że historia może się skończyć, ale na szczęście jest inaczej i przygoda trwa w najlepsze :)
To już rok ponad, od kiedy mała bryka po KJS-ach i SuperOES-ach, z imprezy na imprezę coraz młodsza ;) Ostatnia odsłona miała miejsce na lotnisku w Bednarach, gdzie ma swoją siedzibę szkoła
Test i Trening Sobiesława Zasady. Tym razem zarówno trening, jak i test miały miejsce w ramach pucharu
AB CUP. Miejscówka boska i trasy ułożone bardzo ciekawie. Chciałoby się to wszystko przejechać raz jeszcze w takim samym ustawieniu. Na oponach zauważalne jakieś 3 mm mniej - wyjątkowy ten asfalt, w Poznaniu takiego nie mamy ;)
Wielkie dzięki dla
Huzara, który popracował w ostatnim czasie nad odpowiednim ustawieniem zawieszenia :) Dzięki Tobie powożę mały gokart! Seicenta, strzeżcie się, teraz jesteście bliżej niż kiedykolwiek! ;) Przydałyby się jeszcze pozdrowienia dla blacharza, lakiernika i tego, co w gaźniku grzebał - ale może nie tym razem ;) Są ważniejsi - powyższa fotka autorstwa Krzysztofa Kujawy - dzięki niemu i przede wszystkim
Agnieszce po każdej imprezie jest co oglądać :)
Etykiety: auta, automania, justy, kjs