Historia białego Subaru
Zdarzają się historie, które kończą się zanim się zdążą dobrze zacząć. Tak może być w przypadku białego Subaru, którego trzydniową historię od zakupu do finiszu na próbie "Klomby" na terenie toru Poznań możecie poznać w opisie mojego pilota, Radka.
A czego słowa nie oddadzą, to film pokaże. Podziękowania dla LEHa - zawsze wiesz, gdzie się znaleźć z kamerą!
Brakuje tylko zapachów - palona guma, klocki hamulcowe i olej. Jak je zanotować i przekazać on-line? ;)
Etykiety: auta, automania, justy, kjs, tor poznań


Komentarze (2):
Piękna kraksa, a wyraz twarzy kierowcy - bezcenny! ;)
A tak nam elegancko szło przy tej próbie. Zanosiło się na niezły czas... :P Po rąbnięciu, przez parę minut miałem jedną durną myśl w głowie: "Ja chcę JESZCZE RAZ [walnąć w tym samym stylu]! :DDDD
Prześlij komentarz
Linki do tego posta:
Utwórz link
<< Strona główna