czwartek, 8 maja 2008

Historia białego Subaru



Zdarzają się historie, które kończą się zanim się zdążą dobrze zacząć. Tak może być w przypadku białego Subaru, którego trzydniową historię od zakupu do finiszu na próbie "Klomby" na terenie toru Poznań możecie poznać w opisie mojego pilota, Radka.

A czego słowa nie oddadzą, to film pokaże. Podziękowania dla LEHa - zawsze wiesz, gdzie się znaleźć z kamerą!

Brakuje tylko zapachów - palona guma, klocki hamulcowe i olej. Jak je zanotować i przekazać on-line? ;)

Etykiety: , , , ,

Komentarze (2):

26 maja 2008 13:43 , Anonymous Biter pisze...

Piękna kraksa, a wyraz twarzy kierowcy - bezcenny! ;)

 
26 maja 2008 15:55 , Anonymous 130rapid pisze...

A tak nam elegancko szło przy tej próbie. Zanosiło się na niezły czas... :P Po rąbnięciu, przez parę minut miałem jedną durną myśl w głowie: "Ja chcę JESZCZE RAZ [walnąć w tym samym stylu]! :DDDD

 

Prześlij komentarz

Linki do tego posta:

Utwórz link

<< Strona główna